Ceny nieruchomości w 2021 r. – jakie będą trendy?

Po zakończeniu pierwszego kwartału eksperci przewidują trendy cenowe na kolejne miesiące. Zapowiadają się dalsze podwyżki cen mieszkań na rynku pierwotnym, oraz rosnące ceny działek i domów. Na spadki na razie się nie zapowiada.


Rynek nieruchomości pozostał niezachwiany, mimo że na początku pandemii wiele osób na to liczyło, szczególnie kupujący, którzy mieli nadzieję na spadek cen. Ostatnie miesiące pokazały jednak, że mimo koronawirusa ceny pozostały stabilne, a na rynkach widać ponownie delikatne wzrosty. Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego w styczniu rozpoczęto budowę rekordowej liczby mieszkań 12,4 tys. To niemal o ¼ więcej niż rok temu i 5% więcej niż w grudniu. W styczniu wydano również więcej pozwoleń na budowę niż przed rokiem. Nie malał popyt na mieszkania z rynku pierwotnego, mimo iż oferta deweloperska zmniejszyła się o ponad 12 %.
Ostatnie miesiące pokazały, że nieruchomości są jedną ze stabilniejszych lokat kapitału, którym nie straszna nawet pandemia. Ceny trzymają się na stabilnym poziomie, co dodatkowo kusi inwestorów. Ponadto przy nisko oprocentowanych lokatach bankowych nie opłaca się trzymać pieniędzy w bankach, więc każdy kto dysponuje większą gotówką woli ją ulokować w mieszkaniu lub działce.

Z drugiej jednak strony właściciele mieszkań na wynajem mocno odczuli skutki pandemii, szczególnie ci trudniący się najmem krótkoterminowym. Ten sektor rynku przed pandemią rozwijał się bardzo dynamicznie, a kolejne lockdowny spowodowały właściwie wygaszenie tego sektora. Ratunkiem może się jednak okazać podpisanie umowy najmu na dłuższy termin. Zyski z tego rozwiązania będą niższe, ale stabilne. Najem krótkoterminowy powodował bowiem niedobór na rynku lokali dostępnych na dłuższe okresy, a tych w Polsce ciągle brakuje.

Sytuacja mieszkaniowa Polaków liczona w ilości mieszkań w przeliczeniu na jednego mieszkańca jest nadal jedną z najgorszych w Unii Europejskiej. Oznacza to, że cały czas na rynku jest za mało mieszkań w stosunku do zapotrzebowania. Wiedzą to deweloperzy, którzy cały czas rozpoczynają nowe inwestycje. Największą przeszkodą w ich realizacji może się okazać brak gruntów pod budowę, które powoli wyczerpują się w największych miastach. Z tego powodu ceny w najlepszych lokalizacjach osiągają zawrotne wysokości i będą jedynie rosły.

Te wszystkie czynności będą powodowały dalsze wzrosty cen mieszkań, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Znaczenie będzie miała tu przede wszystkim lokalizacja nieruchomości. Eksperci szacują jednak, że podwyżki te będą jednocyfrowe. Na rynku wtórnym natomiast może dojść do nadpodaży lokali. Mimo stałego niedoboru mieszkań, wielu kupujących wstrzymało się z decyzją o zakupie z uwagi na niepewność finansową w dobie pandemii. Można się spodziewać, że część inwestorów liczących na zyski z najmu krótkoterminowego, również nie będzie chciała powiększać swojego portfela nieruchomości, a nowych inwestorów będzie przybywać w wolniejszym niż rok temu tempie. Niektórzy mogą być zmuszeni do sprzedaży swoich mieszkań, aby zapewnić sobie płynność finansową. Rynek najmu zapełniali również studenci, a póki co nie zapowiada się, że w najbliższych miesiącach powrócą oni do nauki stacjonarnej.

Pandemia zmieniła jednak nasze postrzeganie przestrzeni mieszkalnej. Kupowanie drogich mieszkań w centrach miast ustąpiło większym lokalom z balkonem, czy działką. Dzięki pracy zdalnej nie musimy bowiem codzienne dojeżdżać do biura, zakup większego mieszkania, czy domu w odleglejszej dzielnicy stał się więc atrakcyjniejszy. Większe zainteresowanie domami powoduje, że ceny takich nieruchomości zaczęły rosnąć. Podobnie jak ceny działek. W najbliższym czasie można spodziewać się dalszych wzrostów w tym segmencie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.