Ceny mieszkań w Polsce najwyższe od 10 lat

Spectral-Design/bigstockphoto.com

Ceny na rynku nieruchomości nie zwalniają, w niektórych lokalizacjach są one najwyższe od 10 lat, czyli od czasu wielkiego boomu na rynku, po którym nastąpiło wielkie załamanie. Eksperci jednak uspokajają, póki co nic nie zapowiada, żeby sytuacja ta miała się powtórzyć.

Specjaliści z Home Broker przeanalizowali Indeks Cen Transakcyjnych. Ich raport pokazuje, że ceny mieszkań w Polsce są obecnie najwyższe od niemal dekady. Dodatkowo wrzesień był siódmym z rzędu miesiącem, w którym ceny są wyższe od tych z miesiąca poprzedniego. W największych miastach w kraju średnie ceny są już wyższe niż były w 2008 roku. W Warszawie średnia cena metra przekroczyła 8 tysięcy zł. W Gdańsku natomiast ceny nieruchomości poszybowały w górę o 12%.

Sytuacja ta jest efektem rosnących kosztów materiałów budowlanych oraz wynagrodzeń pracowników. Rosną także ceny gruntów, które we wspomnianym już Gdańsku w najlepszych lokalizacjach wzrosły o 30 % na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy. Obecnie jest to trzecie, po Warszawie i Krakowie, najdroższe miasto w Polsce. Dodatkowo liczba działek budowlanych w atrakcyjnych miejscach miast jest ograniczona, dlatego ich ceny znacznie rosną.

Rynek jest również mocno napędzany przez prywatnych inwestorów, który kupują mieszkania z przeznaczeniem na wynajem, często za gotówkę. To powoduje, że w najlepszych lokalizacjach mieszkania rozchodzą się jak świeże bułeczki, a deweloperzy sprzedają je jeszcze na etapie „dziury w ziemi”.

Deweloperzy korzystają jak mogą z trwającej na rynku hossy, toteż obecnie w całym kraju prowadzonych jest wiele nowych inwestycji, a ilości mieszkań oddawanych do użytku z miesiąca na miesiąc biją kolejne rekordy. Cały czas również na sytuacji tej korzystają banki, które udzielają więcej kredytów, a kwota przyznawanych pożyczek jest wyższa.

Mimo iż wszystkie te dane wyglądają optymistycznie, to z uwagi na tak wysokie ceny, część inwestorów wstrzymuje się z zakupem. Wyższe koszty oznaczają dla nich bowiem mniejszą rentowność z inwestycji. Ponadto w niektórych lokalizacjach, ceny osiągnęły już tak wysoki poziom, że ich zakup wiąże się z dodatkowym ryzykiem, że w przypadku spadku cen nie uda się takiego mieszkania sprzedać bez straty.

Eksperci są zdania, że rynek wchodzi w kolejna fazę hossy, która będzie ostatnią. Naturalnym zjawiskiem jest, że po okresie prosperity nadchodzi uspokojenie i stabilizacja sprzedaży, a co za tym idzie – cen. Szczególnie, że w niektórych lokalizacjach osiągnęły one już zawrotną wysokość. Na razie nie ma jednak powodów do obaw, nic bowiem nie zapowiada powtórzenia się sytuacji sprzed 20 lat, kiedy to po hossie nastąpiło gwałtowne załamanie rynku. Należy się raczej spodziewać lekkiego zahamowania sprzedaży i być może zmniejszenia ilości nowych inwestycji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.