Czy opłaca się kupić mieszkanie za gotówkę?

Zakup mieszkania, niezależnie czy myślimy o lokum przeznaczonym na nasze potrzeby czy o inwestycji z zamiarem jej późniejszego wynajmu lub sprzedaży, stanowi jedną z najważniejszych decyzji w życiu każdego nabywcy. Oprócz postanowienia co do rozmiarów, lokalizacji i aranżacji nieruchomości, niezwykle ważną kwestią jest sposób finansowania jej kupna.

Znaczna część przyszłych właścicieli mieszkań zmuszona jest posiłkować się zewnętrznym wsparciem finansowym, najczęściej w postaci kredytu hipotecznego. Dla większości kupujących zaciągnięcie trzydziestoletniego zobowiązania jest oczywistym etapem na drodze do posiadania własnego „M” – tylko nieliczni mogą pozwolić sobie na zakup nieruchomości za gotówkę.

Kupno mieszkania za gotówkę

fot. Andy Dean Photography/bigstockphoto.com

Kupno mieszkania za gotówkę wydaje się rozwiązaniem idealnym. Dysponując wystarczającym kapitałem można, niczym na zakupach, wybrać dane mieszkanie i po prostu zacząć je użytkować.

Czy jest tak w rzeczywistości? Jakie są plusy, a jakie minusy kupna mieszkania bez posiłkowania się kredytem?

Oczywistym jest, że podstawowym warunkiem samodzielnego finansowania transakcji jest posiadanie wystarczającej sumy pieniędzy. Biorąc pod uwagę średnie ceny zakupu średniej wielkości mieszkania – pięćdziesiąt pięć metrów kwadratowych (od czterech i pół tysięcy za metr kwadratowy na rynku pierwotnym w Szczecinie do około siedmiu i pół tysięcy w Warszawie), będzie to wydatek rzędu od dwustu pięćdziesięciu tysięcy do ponad czterystu sześćdziesięciu tysięcy złotych. Dysponując taką gotówką można pokusić się o jej wieloletnie zainwestowanie, tym bardziej, że nie będziemy uzależnieni od jakiejkolwiek instytucji finansującej.

Z takim stanem rzeczy wiążą się także większe możliwości pertraktacji – właściciele nieruchomości przeznaczonych na sprzedaż są bardziej skłonni do negocjowania warunków transakcji, niż w przypadku konieczności oczekiwania na decyzję banku potencjalnych kupców. Kupując mieszkanie za gotówkę unikniemy również wieloletniego zobowiązania finansowego i dopłacania do rzeczywistej wartości mieszkania (około trzydziestu procent w skali całego okresu kredytowania), a także będziemy mogli od razu swobodnie zarządzać nieruchomością. Poza tym, lokując własny kapitał nie ograniczamy posiadanej przez nas zdolności kredytowej, niezbędnej na przykład do czynienia innych inwestycji, na sfinansowanie których będzie potrzebne nam wsparcie ze strony banku.

Niezależnie jednak od sposobu finansowania zakupu mieszkania należy pamiętać, że stanowi on zawsze pewnego rodzaju obciążenie. W przypadku kredytu jego charakter wydaje się dosyć jasny – średnio przez kilkadziesiąt lat będziemy dłużnikami danego banku. Samodzielne kupno oznacza z kolei długoterminowe ulokowanie, czyli zamrożenie kapitału. Przeznaczenie na zakup nieruchomości wolnych środków będzie o wiele bezpieczniejsze, niż przeznaczenie na ten cel wszystkich posiadanych przez nas pieniędzy, będące równoznaczne z pozbawieniem siebie wszystkich oszczędności. W takim przypadku, w razie nagłej potrzeby posiadania gotówki, możemy co najmniej być stratni – szybka sprzedaż nieruchomości (o ile będzie możliwa) zazwyczaj niesie za sobą ryzyko uzyskania znacznie niższej kwoty niż jej wartość rynkowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.