Ceny nieruchomości wg raportu „Krajobraz lokalnych rynków nieruchomości”

Mimo że lokalne rynki nieruchomości wciąż są wewnętrznie bardzo zróżnicowane, notuje się już miejsca, gdzie ceny nieruchomości w mniejszych miejscowościach zbliżają się do cen w dużych miastach. Dane potwierdzające tę tezę zebrał portal Nieruchomosci-online.pl. Analiza ta objęła ponad 200 gmin i miast z całego kraju. Jest to kolejna edycja raportu lokalnego, który zbiera między innymi średnie ceny ofertowe mieszkań i domów w 18 aglomeracjach. Zestawienie takie pozwala nie tylko obserwować dynamikę zmian cen i ich różnice w skali regionalnej, lecz także pomaga poznać najbardziej atrakcyjne cenowo regiony Polski.

Powolna stabilizacja

Z aktualnych danych z raportu lokalnego Nieruchomosci-online.pl  wynika, że nieruchomości na rynku mieszkaniowym wciąż są drogie, szczególnie w dużych miastach. Z jednej strony różnica cenowa między mieszkaniem w centrum stolicy a tym podmiejskim wciąż jest duża, z drugiej coraz trudniej znaleźć tańszy lokal za miastem. Średnie ceny na rynku wtórnym w największych miastach rosną, ale znacznie wolniej niż jeszcze w poprzednim kwartale. O tym, że dynamika wzrostów słabnie, świadczą następujące dane. Ceny w metropoliach wzrosły średnio o 8 do 10% w skali rok do roku, ale tylko o 1 -4% kwartał do kwartału. Zmiany te wynikają ze słabego popytu i kryzysu w branży kredytowej. Aktualne ceny są blisko granicy możliwości finansowych Polaków. Spowolnienie tempa wzrostu z pewnością zmniejszy dystans cenowy między poszczególnymi województwami. Ceny zaczynają bowiem wyraźnie rosnąć na prowincji.

O procesie zrównania cen

Mieszkanie w mieście wojewódzkim wciąż jest sporo droższe niż w gminach ościennych, ale raport pokazuje, że różnice te się zmniejszają. W praktyce oznacza to, że trudniej kupić tańszy lokal za miastem. Jeszcze w tym roku różnice cenowe w skali województw potrafiły sięgać od 60 do nawet 80%. Obecnie mieszkanie poza aglomeracją może być maksymalnie połowę tańsze. W przypadku Krakowa czy Wrocławia lokalna rozpiętość cenowa to 30 – 40%, jednak standardem są już inne wartości. Mieszkanie w mieście jest średnio o 10 do 30% droższe niż na obrzeżach aglomeracji. Największe różnice cen obserwujemy obecnie w Warszawie i okolicach. Raport pokazuje też, że stolica jest obecnie najdroższym miastem wojewódzkim.

Co ciekawe, dom pod miastem może być droższy niż w jego obrębie. Jest to więc segment, który znacznie różni się od mieszkaniówki. W części aglomeracji na terenach ościennych średnia cena domu mieszkalnego była wyższa niż w mieście. W bieżącym roku sytuację taką zanotowano w województwie lubelskim, podlaskim czy warmińsko-mazurskim. Są to więc tereny atrakcyjne i dom w tej okolicy może być bardziej kuszący niż ten pod Warszawą czy Krakowem. Warto podkreślić, że w większości analizowanych aglomeracji dom w mieście był jednak droższy niż ten na obrzeżach, a o cenie decydowała na przykład odległość od pracy i wygoda w codziennym życiu. Zdaje się, że Polacy są skłonni zrezygnować z miejskich wygód tylko dla malowniczej ciszy terenów takich jak Podlasie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.