Kontynuacja podwyżek i mniejsza dostępność mieszkań w Polsce

Liczba ofert na rynku mieszkaniowym spada, a sprzedawcy stale podnoszą stawkę. Ceny są o około 17 % większe niż przed rokiem. Dlaczego wyższe stopy procentowe nie poprawiły jeszcze sytuacji i ceny cały czas rosną?

Najnowsze dane NBP na temat cen transakcyjnych w I kwartale 2022 r. jednoznacznie wskazują na wzrosty cen mieszkań prawie we wszystkich polskich miastach. Dane o cenach podawanych w ofertach sprzedaży opublikowanych w kwietniu również w większości pokazują wyższe ceny.

Różnice cenowe polskich mieszkań

W zestawieniu cen mieszkań z kwietnia i marca opublikowanych przez Expander i Rentier.io, możemy zauważyć, że ceny wzrosły w 11 z 17 polskich miast. Nieznaczne spadki odnotowano w Białymstoku, Gdańsku, Gdyni, Katowicach, Lublinie i Szczecinie.
W porównaniu z poprzednim rokiem ceny ofertowe mieszkań wzrosły średnio o 17,6 %. Największe wzrosty obserwowano w Białymstoku (+27 %), Radomiu (+23 %) i Szczecinie (+22 %). W żadnym z analizowanych miast ceny nie były niższe niż rok wcześniej.
Najwyższe ceny są w Warszawie, gdzie średnia cena za metr kwadratowy wynosi 13,1 tys. zł. Na drugie miejsce trafił Kraków z 11,5 tys. zł/mkw, a na kolejne Gdańsk z 11,4 tys. zł/mkw.
Najtańsze mieszkania w badanych miastach znajdują się w Częstochowie za 6,1 tys. zł/mkw i Sosnowcu za 6,2 tys. zł/mkw.

Dlaczego ceny mieszkań rosną?

Wyższe stopy procentowe miały wywołać spadek cen mieszkań. Niestety aktualnie możemy spodziewać się dalszych znaczących podwyżek. Czynniki, które bezpośrednio wpływają na taki stan rzeczy to m.in. rekordowa inflacja, drożejące materiały i surowce budowlane oraz problem z ich dostępnością. Ograniczona dostępność powoduje duże opóźnienia w realizacji rozpoczętych inwestycji i utrudnia wszczęcie nowych. Do obecnej sytuacji na rynku przyczynił się też deficyt pracowników z Ukrainy, którzy wyjechali bronić swojego kraju oraz sankcje nakładane na Rosję, które również niekorzystnie wpływają na koszty budowy, a w tym ceny mieszkań.
Autorzy raportu zaznaczają, że osoby, które liczyły na niższe ceny w wyniku przewagi podaży nad popytem, wciąż mogą próbować wynegocjować cenę dogodną dla siebie, na co są większe szanse niż były kilka miesięcy temu.

Spadek liczby dostępnych mieszkań

Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że dynamika podaży z marca nie utrzymała się w kolejnych miesiącach. Liczebność ofert mieszkaniowych na portalach zmalała. Liczba wszystkich dostępnych ofert w badanych miastach spadła z 106,9 tys. do 102,2 tys., a w przypadku nowych z 42,6 tys. do 33,6 tys. W dane zostały wliczone unikalne oferty, czyli po usunięciu duplikatów tych samych mieszkań.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.